• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

PORAŻKA PIASECZNA W MECZU NA SZCZYCIE


Trzeci w tabeli MKS Piaseczno przegrał w sobotę (29 września) z liderem, Pogonią Grodzisk Mazowiecki, w meczu na szczycie IV ligi. Dla przyjezdnych była to dziewiąta wygrana w dziewiątym spotkaniu bieżącego sezonu.

Początek starcia należał do podopiecznych trenera Igora Gołaszewskiego. Już w 2. minucie Sebastiana Przyrowskiego, dziewięciokrotnego reprezentanta Polski, postraszył mocnym uderzeniem z dystansu Marcin Bawolik. Doświadczony golkiper zdołał jednak przenieść futbolówkę nad poprzeczką.


W odpowiedzi Patryk Szymański efektowną „wcinką” podrzucił piłkę nad nogą Bazylego Kokota i zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale żaden z jego kolegów nie przeciął tego podania.


Kilka minut później znów groźnie było pod bramką Pogoni. Zbigniew Obłuski odebrał piłkę jednemu z defensorów z Grodziska i zagrał na prawą stronę pola karnego do Kamila Matulki. Ten „zatańczył” chwilę z lewym obrońcą przyjezdnych i dośrodkował na dalszy słupek, ale Obłuskiego i Orłowskiego ubiegł jeden z zawodników lidera IV ligi, który wybił futbolówkę na aut.


Na pierwszego gola trzeba było czekać do 32. minuty. Norbert Jędrzejczyk wypuścił dokładnym podaniem wybiegającego prawą stroną boiska Adriana Grabowskiego, a ten, po szybkiej kontrze, wpadł w pole karne Piaseczna i mocnym uderzeniem z ostrego kąta trafił obok Radosława Wąszewskiego na 0-1.


Trzy minuty później Pogoń prowadziła już dwoma golami. Prowadzący to spotkanie Przemysław Replin podyktował rzut karny za zagranie ręką Cezarego Michalaka, a „jedenastkę” pewnie wykorzystał kapitan gości, Damian Jaroń, zaskakując Wąszewskiego (który w ciemno rzucił się w swoją prawą stronę) lekkim uderzeniem niemal w środek bramki.


Kilkadziesiąt sekund później przyjezdni mogli podwyższyć na 0-3. Na mocne uderzenie z dystansu zdecydował się Jakub Kołaczek, ale tym razem szczęście było po stronie biało-niebieskich, ponieważ piłka trafiła jedynie w poprzeczkę.


Kilka minut przed przerwą MKS-owi udało się złapać kontakt. Po wrzutce z prawej strony boiska i ogromnym zamieszaniu w polu karnym grodziszczan, w którym próbowali kolejno Zbigniew Obłuski i Cezary Michalak, w gąszczu nóg najlepiej odnalazł się Marcin Bawolik, trafiając ostatecznie do siatki przy prawym słupku bramki Pogoni.


Niestety dla ekipy Igora Gołaszewskiego, lider IV ligi „zabił mecz” w 52. minucie, trafiając na 1-3. Po stracie Piaseczna w środkowej strefie boiska goście wyprowadzili składny atak, zakończony płaskim strzałem Patryka Szymańskiego w lewy róg bramki, strzeżonej przez Radosława Wąszewskiego.


Podopieczni trenera Roberta Moskala do końca spotkania kontrolowali już grę i pewnie sięgnęli po trzy punkty, choć kto wie, czy MKS-owi nie udałoby się jeszcze powalczyć choćby o remis, gdyby w 86. minucie Kamil Matulka, który po świetnym rajdzie prawą stroną boiska wpadł w pole karne Pogoni, uderzał nie w krótki, ale w długi róg...


Mimo porażki z liderem, drużyna z Piaseczna utrzymała się na trzecim miejscu w tabeli. O kolejne punkty biało-niebiescy powalczą już w niedzielę (7 października), w wyjazdowym meczu z Radomiakiem II Radom. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 11.00 na stadionie Broni.


29 września 2018

IV liga – 9. kolejka

MKS Piaseczno 1 – 3 Pogoń Grodzisk Mazowiecki

Bramki: 41' Bawolik – 32' Grabowski, 35' (k) D. Jaroń, 52' Szymański

Piaseczno: Wąszewski – Doliński, Kokot, Michalak, Ziemnicki – Matulka, Wojtkielewicz, B. Gołaszewski (68' Cetra), Bawolik (77' Diakite) – Orłowski – Obłuski (74' Ślęzak)

Pogoń: Przyrowski – Skorupa (53' Pieczyński), Jędrzejczyk, Małkowski, Krajewski – Grabowski (64' Pietraszek), Enow, D. Jaroń, Kołaczek, Szymański (84' Strzałkowski) – Łabęda (90+2' P. Jaroń)

Żółte kartki: Ziemnicki, Wojtkielewicz, Matulka (Piaseczno) – Jędrzejczyk, Małkowski (Pogoń)

Sędziował: Przemysław Replin (WS Siedlce)

496 wyświetlenia

COPYRIGHT 2018  © MKS-PIASECZNO.PL WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE