• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

PRZEZIMUJEMY TUŻ ZA PODIUM


Na czwartym miejscu zakończyli pierwszą część rozgrywek piłkarze MKS-u Piaseczno. W ostatnim meczu jesieni, będącym de facto drugim spotkaniem rundy wiosennej, podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego wygrali na wyjeździe z Józefovią Józefów 2-0. Oba gola padły w ostatnich minutach spotkania, a przy obu udział miał Mateusz Olszak, który kolejny raz świetnie wywiązał się z roli dżokera.

Biało-Niebiescy mogli wyjść na prowadzenie już w 3. minucie, po tym, jak Kamil Matulka odebrał piłkę lewemu obrońcy Józefovii i zagrał do stojącego na przedpolu Kamila Hernika. Pomocnik MKS-u uderzył technicznie przy lewym słupku, ale świetnie w tej sytuacji spisał się Patryk Przybysz, bramkarz gospodarzy, który zdołał wybronić ten strzał.

Golkiper Józefovii jeszcze kilka razy ratował swój zespół od utraty bramki. W 17. minucie przytomnie przypilnował krótkiego słupka przy uderzeniu Kamila Matulki z boku pola karnego, a w 36. minucie w ciągu kilkudziesięciu sekund dwukrotnie zatrzymywał groźne strzały Piaseczna: najpierw w wykonaniu Konrada Rudnickiego, a chwilę później – Michała Suchanka.

Józefovia nie stworzyła sobie w tej części meczu żadnej okazji, która choćby pachniała golem. Kilka groźnie wyglądających dośrodkowań w kierunku Dominika Dukalskiego padło łupem dobrze spisującego się na przedpolu Michała Olczaka, który tak naprawdę musiał wykazać się tylko raz: gdy w 24. minucie mocnym uderzeniem z dystansu sprawdził go Mateusz Rowicki.

Druga połowa wyglądała podobnie: MKS napierał, ale znów albo kapitalnie spisywał się golkiper Józefovii (jak choćby w 48. minucie, gdy – po znakomitym podaniu od Szymona Wiejaka – mocnym strzałem w krótki róg próbował zaskoczyć go Kamil Matulka, czy też w 81. minucie, gdy w ciągu kilkunastu sekund odbijał uderzenia „Matula” i dobitkę Mateusza Olszaka), albo naszym zawodnikom brakowało odrobiny precyzji (w 66. minucie, po miękkim dośrodkowaniu Matulki z lewej strony pola karnego, zamykający akcję Olszak z najbliższej odległości główkował – choć, trzeba to zaznaczyć – ze sporego odchylenia tuż obok prawego słupka).

Biało-Niebiescy walczyli jednak do samego końca i ostatecznie udało im się przełamać defensywę rywali. Po raz kolejny znakomicie z roli dżokera wywiązał się Mateusz Olszak, który w 83. minucie – po podaniu na wolne pole od Szymona Wiejaka – dograł na dalszy słupek do Michała Suchanka, który wykończył akcję celnym strzałem z prawej strony pola karnego, a następnie, już w doliczonym czasie gry, dał się sfaulować w obrębie „szesnastki” Andrejowi Karbowskiemu, zaś rzut karny pewnym uderzeniem zamienił na gola Konrad Rudnicki.

Po 15 jesiennych spotkaniach MKS Piaseczno ma na koncie 29 punktów i plasuje się tuż za podium warszawskiej grupy IV ligi. Do trzeciego w tabeli Drukarza traci punkt, do wicelidera z Sulejówka – 9 „oczek”, zaś do lidera, którym jest Ząbkovia – aż 11.

Dziękujemy wszystkim zawodnikom, sztabowi, działaczom i kibicom za tę trudną rundę i już teraz zapraszamy na wiosenne spotkania. Oby odbywały się one już w normalnym trybie, z udziałem publiczności i bez strachu o koronawirusa! Do zobaczenia!

14 listopada 2020

IV liga – 15. kolejka

Józefovia Józefów 0 – 2 MKS Piaseczno

Bramki: 83’ Suchanek, 90+3’ Rudnicki

Józefovia: Przybysz – Ruciński, Rogowski, Adamiak, Rowicki – Maulec (62’ Kiliszek), Rokicki, Ślubowski (73’ Karbowski), Filochowski (82’ Kruszewski) – Aziz, Dukalski (81’ Kopeć)

Piaseczno: Olczak – A.Dobies, Jaszczak, Ayodeji, Gromek (78’ Ziemnicki) – Matulka, Wiejak, Hernik (89’ Wojtkielewicz), Suchanek (86’ Boniecki) – Orłowski (62’ Olszak), Rudnicki

Żółte kartki: Adamiak, Ruciński, Ślubowski, trener Politański (Józefovia) – Matulka, Hernik, trener bramkarzy Gołaszewski (Piaseczno)

Czerwona kartka: 90+2’ trener Politański (Józefovia)

197 wyświetlenia