• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

DZIECIAKI W ROLI NAUCZYCIELI


MKS Piaseczno przegrał w sobotnim (17 października) meczu przedostatniej kolejki rundy jesiennej ze Zniczem II Pruszków 0-2. Lekcji skuteczności udzielili naszym zawodnikom chłopcy, z których najstarszy miał zaledwie 19 lat...

Początek spotkania przypominał to, co działo się w niedawnym meczu wyjazdowym z Unią Warszawa. Biało-Niebiescy nie mieli większych problemów ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką pruszkowian, ale kolejny raz w szeregach MKS-u szwankowała skuteczność. Najpierw, po mocnej wrzutce Konrada Rudnickiego z prawej strony pola karnego, zawodników Piaseczna ubiegł Hubert Handzlik, który wybijał futbolówkę tak, że ta niemal wpadła do siatki Znicza II, pięć minut później mocne uderzenie Kamila Matulki z prawej strony „szesnastki” zablokował ofiarną interwencją jeden z defensorów, w 19. minucie niezłego dośrodkowania nie wykorzystał Michał Suchanek, który zbyt głęboko podszedł pod piłkę i tylko musnął ją czubkiem głowy, a w 28. minucie, po wrzutce z prawego skrzydła, doskonałą okazję zmarnował Kamil Hernik, który lewą nogą trafił jedynie w boczną siatkę.


Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gospodarzach w 35. minucie. Po nieco przypadkowym zagraniu ręką przez jednego z piaseczyńskich defensorów Bartłomiej Grudziński znakomicie dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a Hubert Sobieraj mocną główką niemal w środek bramki trafił na 0-1.


Cztery minuty później pruszkowianie mogli podwyższyć prowadzenie. Krystian Tabara odważnie wszedł lewą stroną w pole karne, ale płaskie uderzenie zawodnika Znicza II przeszło obok słupka.


Tuż przed końcem pierwszej połowy MKS miał jeszcze okazję do wyrównania, ale Kamil Matulka po świetnym przyjęciu piłki w polu karnym i lekkim podrzuceniu ją nad nogą defensora gości uderzył obok prawego słupka...


Druga połowa rozpoczęła się od dwóch groźnych strzałów Kamila Hernika. W 53. minucie, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, „Hero” uderzył półwolejem w lewy słupek, a kilkadziesiąt sekund później strzał tego samego gracza zza pola karnego zdołał wybronić Filip Wysocki (jeden z zaledwie dwóch 19-latków, najstarszych zawodników w ekipie Znicza II).


W 65. minucie MKS miał kolejną okazję do wyrównania. Ahmed Ayodeji, grający pod nieobecność pauzującego za kartki Michała Janowskiego na środku obrony, posłał świetne krzyżowe podanie na lewą stronę do Kamila Matulki, ale pełniący w tym meczu rolę kapitana Biało-Niebieskich „Matul” uderzył wysoko nad poprzeczką.


Kilkadziesiąt sekund później podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego mieli wymarzoną wręcz okazję do wyrównania. W niegroźnej – jak mogło się wydawać – sytuacji Mateusz Jeliński sfaulował w polu karnym Kamila Matulkę, a prowadzący to spotkanie sędzia Dawid Muc wskazał na „wapno”. Do rzutu karnego podszedł Szymon Wiejak, który uderzył bliżej lewego słupka pruszkowskiej bramki, ale Filip Wysocki wyczuł intencje strzelca i zdołał obronić „jedenastkę”.


I tak jak w przypadku pierwszej połowy, tym razem również niewykorzystane okazje szybko zemściły się na graczach Piaseczna. W 70. minucie, po aucie Znicza II z lewej strony boiska, Krystian Tabara wszedł w pole karne i w znakomitej sytuacji uderzył obok Michała Olczaka na 0-2.


Gospodarze próbowali jeszcze powalczyć o zmianę rezultatu i – mimo schematycznej gry i braku pomysłu na ataki – mieli jeszcze ku temu kilka okazji. W 76. minucie, po dośrodkowaniu Kamila Matulki na długi słupek, Konrad Rudnicki posłał piłkę wzdłuż bramki, ale żaden z naszych piłkarzy nie przeciął tego podania, dwie minuty później, po mocnym dograniu Kamila Hernika na krótki słupek, Szymon Wiejak uderzał klatką piersiową obok bramki, a w 81. minucie, po wycofaniu futbolówki na przedpole przez „Matula”, Konrad Wojtkielewicz uderzył w prawy słupek. Idealnym podsumowaniem strzeleckiej indolencji Biało-Niebieskich w tym meczu była jednak sytuacja z 86. minuty, kiedy to po zagraniu Konrada Rudnickiego z lewej strony boiska Szymon Wiejak uderzył z kilku metrów wprost w jedynego (!) stojącego na linii bramkowej defensora Znicza II (w dodatku odwróconego tyłem do akcji)...


Po 12 kolejkach MKS Piaseczno – z 20 punktami na koncie – plasuje się na 5. miejscu w lidze i zamiast myśleć o awansie (strata do prowadzącej Ząbkovii wzrosła już do 11 „oczek”) musi z coraz większym niepokojem patrzeć za plecy, gdyż przewaga Biało-Niebieskich nad 9. w tabeli Unią Warszawa (a to miejsce wcale nie musi gwarantować utrzymania) wynosi już tylko 5 punktów...


Za tydzień (24 października) podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego rozegrają ostatni mecz rundy jesiennej. MKS zmierzy się w Wólce Kozodawskiej ze Spartą Jazgarzew. Początek o godzinie 11.00. Przypominamy jednak, że spotkania w całej Polsce odbywają się bez udziału kibiców.


17 października 2020

IV liga – 12. kolejka

MKS Piaseczno 0 – 2 Znicz II Pruszków

Bramki: 35’ Sobieraj, 70’ Tabara

Piaseczno: Olczak – A.Dobies, Jaszczak, Ayodeji, Gromek – Wojtkielewicz, Wiejak (86’ Orłowski) – Matulka, Hernik, Suchanek (70’ Olszak) – Rudnicki

Znicz II: Wysocki – Handzlik, Jeliński, Sobieraj, Witasik – Landsberg (88’ Włodek), Ziółkowski, Falkowski, Grudziński, Tabara (88’ Bućko) – Różycki (75’ Włostowski)

Żółte kartki: Wojtkielewicz (Piaseczno) – Landsberg (Znicz II)

Sędziował: Dawid Muc (WS MZPN)

411 wyświetlenia