• ajacied

KONCERT STEFANIAKA I BRAMKA WIEJAKA


MKS Piaseczno po raz drugi w tym sezonie pokonał stołeczną Escolę. Po zwycięstwie 3-2 w rundzie jesiennej, Biało-Niebiescy wygrali w rewanżu w Piasecznie 1-0.

Sobotnie (17 kwietnia) spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu przyjezdnych, którzy już w pierwszej minucie mogli wyjść na prowadzenie. Damian Sędzikowski popędził lewym skrzydłem, wpadł w pole karne Piaseczna, ale piłka po jego uderzeniu trafiła jedynie w krótki słupek bramki, strzeżonej przez Jakuba Stefaniaka.

MKS odpowiedział dwie minuty później akcją Michała Suchanka, który wszedł w „szesnastkę” Escoli, zagrał do Kamila Hernika, którego strzał został przyblokowany, zaś dobitka Konrada Rudnickiego była zbyt słaba, by mogła zaskoczyć Filipa Brzezińskiego.

Kolejne minuty należały do drużyny z Warszawy, która stworzyła sobie trzy sytuacje, mogące zakończyć się golem. W 11. minucie Jakub Stefaniak zdołał jednak odbić na rzut rożny groźny strzał Mateusza Mazura z 15 metrów, w 29. minucie Kamil Odolak nie zdołał czysto trafić w piłkę po świetnym podaniu Damiana Sędzikowskiego z lewej strony pola karnego, a w 31. minucie ponownie czujnością między słupkami wykazał się Stefaniak, który zbił na korner strzał Jakuba Stachowicza.

W 40. minucie do głosu ponownie doszli podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego. W zamieszaniu pod bramką Escoli uderzenie któregoś z naszych piłkarzy zostało zablokowane, a dośrodkowania Szymona Wiejaka nie zdołał sięgnąć Bartosz Orłowski.

Końcówka pierwszej połowy to znów świetne okazje bardzo szybko grającej Escoli. W 42. minucie przyjezdni mieli najlepszą chyba sytuację do wyjścia na prowadzenie. Po dobrym podaniu z prawej strony boiska Mateusz Mazur uderzał z pięciu metrów, ale kapitalną interwencją wykazał się grający zdecydowanie najlepsze spotkanie w biało-niebieskich barwach Jakub Stefaniak, który ponownie wyszedł z opresji obronną ręką.

Tuż przed gwizdkiem na przerwę gola „do szatni” mógł jeszcze strzelić Kamil Odolak, ale po zagraniu Jakuba Stachowicza z lewej strony pola karnego uderzył nad poprzeczką piaseczyńskiej bramki.

Po zmianie stron na pierwszą groźną okazję trzeba było czekać do 57. minuty. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Kamil Odolak próbował zaskoczyć Stefaniaka uderzeniem głową, ale golkiper MKS-u był tego dnia nie do pokonania i bez problemu obronił ten strzał.

W 70. minucie doszło do wyjątkowo kontrowersyjnej sytuacji. Wprowadzony po przerwie Kamil Matulka wszedł prawą stroną boiska w pole karne, „nawinął” jednego z defensorów Escoli i – jak wydawało się sztabowi i zawodnikom Piaseczna – został zahaczony przez rywala. Sędzia nie podyktował jednak „jedenastki”, a protestujących trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Bartłomieja Gołaszewskiego upomniał żółtymi kartkami...

Trzy minuty później gospodarze, którzy zdecydowanie przejęli inicjatywę i nie pozwalali już rywalom na takie szaleństwa, jak w pierwszej odsłonie meczu, stworzyli sobie kolejną okazję, która pachniała bramką. Adam Jaszczak posłał świetne krzyżowe podanie na lewą stronę boiska, jeden z pomocników MKS-u dośrodkował na długi słupek do Kamila Matulki, ale mocne uderzenie tego gracza w krótki róg padło łupem dobrze ustawionego Filipa Brzezińskiego.

Jedyny gol sobotniego spotkania padł w 76. minucie. Po faulu jednego z pomocników Escoli na Adrianie Dobiesie Kamil Ziemnicki dośrodkował z rzutu wolnego na środek pola karnego, a Szymon Wiejak wszedł przed pilnującego go defensora i precyzyjną główką trafił na 1-0.

W 80. minucie Piaseczno miało jeszcze okazję na zdobycie drugiej bramki, która uspokoiłaby trochę sytuację na boisku, ale świetne podanie Kamila Matulki z prawej strony pola karnego zostało w ostatniej chwili przyblokowane przez jednego z obrońców gości.

Biało-Niebiescy umiejętnie bronili się przed próbami ataków stołecznych, ale paru nerwowych sytuacji i tak nie zabrakło. Jedną z nich czerwoną kartką przypłacił... Bartłomiej Gołaszewski, trener bramkarzy MKS-u, którego sędzia wyrzucił z ławki za komentowanie jego decyzji...

Ekipa trenerów Modrzejewskiego i Naklickiego dowiozła ostatecznie zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Po 17 rozegranych spotkaniach Piaseczno ma na koncie 32 punkty i plasuje się na 4. miejscu w tabeli. Następny mecz MKS rozegra już w sobotę (24 kwietnia) w Sulejówku. Przeciwnikiem będzie wicelider warszawskiej grupy IV ligi, Victoria. Początek starcia o godzinie 17.30.

17 kwietnia 2021

IV liga – 18. kolejka

MKS Piaseczno 1 – 0 Escola Varsovia

Bramka: 76’ Wiejak

Piaseczno: Stefaniak – Barwiński, Janowski, Jaszczak, Ziemnicki – Wiejak (90+3’ Szałek), Wojtkielewicz – Rudnicki, Hernik (46’ Ayodeji, 58’ Dobies), Suchanek – Orłowski (46’ Matulka)

Escola: Brzeziński – Bolmowski (66’ Stanisławski), Tutyskinas, Farbiszewski, Stachowicz (64’ Cieślak) – Bąk, Niemyjski (80’ Jończyk), Mazur, Polowiec, Sędzikowski – Odolak (82’ Sobierajski)

Żółte kartki: Wojtkielewicz, Rudnicki, Ziemnicki, trener Modrzejewski, trener Gołaszewski (Piaseczno) – Sędzikowski, Cieślak, Odolak (Escola)

Czerwona kartka: 83’ trener Gołaszewski (Piaseczno – za komentowanie decyzji arbitra)

Sędziował: Kamil Chmielewski (WS Warszawa)

287 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie