• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

MARZENIA ODROCZONE


MKS musi odroczyć marzenia o awansie do III ligi co najmniej o rok. Wszelkie nadzieje biało-niebieskich pogrzebali piłkarze Błonianki Błonie, którzy w środowym (17 czerwca) meczu 3. kolejki Final Four wygrali w Piasecznie aż 4-1.

Zakładając, że Radomiak II za wszystkie nieodbyte spotkania Final Four zostanie ukarany walkowerem, podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego potrzebowali zaledwie remisu, by zająć pierwsze miejsce w południowej grupie IV ligi i zagrać w barażu o III ligę ze zwycięzcą grupy północnej. Błonianka, która jesienią przegrała z MKS-em 1-4, musiała zaś to starcie wygrać.


Stawka meczu była na tyle duża, że w pierwszej połowie żadna z drużyn starała się przesadnie nie ryzykować. Mimo to obie strony miały szanse na otworzenie wyniku. W 12. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z lewej strony boiska, Robert Majewski zbiegł na długi słupek i główkował w krótki róg, ale nie trafił czysto w piłkę i Leon Jankowski nie miał żadnych problemów ze złapaniem futbolówki. Pięć minut później, po faulu jednego z zawodników gości na Kamilu Matulce, Łukasz Krupnik groźnie dośrodkował z prawego skrzydła na dalszy słupek, ale Bartosz Orłowski nie zdołał dojść do piłki. W 20. minucie świetną okazję do strzelenia gola mieli zaś piłkarze Błonianki, ale w dobrą wymianę podań między Marcinem Gregorowiczem a Sebastianem Czapą wmieszał się Tomasz Pietrzak, który zdołał wybić piłkę na rzut rożny.


Na pierwszą „setkę” trzeba jednak było czekać do 22. minuty. Bartosz Orłowski dostał piłkę z autu z prawej strony boiska i poszedł na przebój w pole karne gości. „Orzeł” wpadł w nie prawą stroną i przytomnie szukał „dziubnięcia” w długi róg. Niestety, futbolówkę po uderzeniu naszego napastnika wybił z linii bramkowej Bartosz Skowron...


W 44. minucie piłka zatrzepotała w siatce Piaseczna. Rafał Włodarczyk, były zawodnik drugiej drużyny Herthy Berlin, dośrodkował z lewej strony boiska na dalszy słupek, a zamykający akcję Przemysław Jakóbiak efektownym wolejem posłał futbolówkę obok Jakuba Trojanowskiego. Sędzia nie uznał jednak gola, odgwizdując spalonego. Na ofsajdzie nie był jednak strzelec, ale jeden z jego partnerów z drużyny, który miał – zdaniem arbitra – absorbować uwagę naszego golkipera.


Cztery minuty po zmianie stron na prowadzenie znów mógł wyjść MKS. Kamil Matulka ściął z prawej strony boiska do środka i uderzył płasko w długi róg. Piłka dosłownie o centymetry minęła lewy słupek bramki, strzeżonej przez Leona Jankowskiego.


Na pierwszego gola najważniejszego spotkania Final Four trzeba było czekać do 53. minuty. Po potężnym uderzeniu Przemysława Jakóbiaka z rzutu wolnego futbolówka odbiła się od jednego ze stojących w murze zawodników Piaseczna i wyszła na rzut rożny, po którym walczący o górną piłkę Kamil Ziemnicki interweniował tak niefortunnie, że tyłem głowy skierował futbolówkę lobem przy lewym słupku własnej bramki...


W 61. minucie Błonianka prowadziła już 2-0. Znakomitą akcję lewą stroną boiska przeprowadził młodzieżowiec Mariusz Zalewski, który pewnym uderzeniem pokonał Jakuba Trojanowskiego.


Nadzieje Piaseczna na korzystny wynik podtrzymał W 63. minucie Konrad Rudnicki, który po dośrodkowaniu Michała Suchanka z lewego skrzydła strzelił głową kontaktowego gola.

Niestety, to było wszystko, na co tego dnia stać było piłkarzy MKS-u. Gospodarze, walcząc co najmniej o „zwycięski remis”, musieli się otworzyć, co przy tak dobrze dysponowanym rywalu niosło ogromne ryzyko. I rzeczywiście, już do końca spotkania jedynie Błonianka stwarzała sobie stuprocentowe okazje do zmiany wyniku. Co prawda w 71. minucie Łukasz Krupnik w ostatniej chwili zablokował wślizgiem uderzenie Sebastiana Czapy, a w 78. minucie Marcin Gregorowicz zakończył indywidualną akcję uderzeniem w prawy słupek piaseczyńskiej bramki, ale w końcówce ekipie Radosława Bartoszewicza udało się strzelić jeszcze dwa gole.


W 83. minucie fatalny błąd popełnił Michał Janowski, który podał piłkę Michałowi Kępce. Napastnik Błonianki odegrał futbolówkę na środek do Rafała Włodarczyka, który najpierw spokojnie ją przyjął, a następnie pewnym uderzeniem trafił na 1-3, zaś już w 90. minucie wynik meczu ustalił Sebastian Czapa, który skutecznie egzekwował rzut karny, podyktowany za faul Dylana Cetry na Włodarczyku...


MKS Piaseczno, niezależnie od decyzji Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej w sprawie spotkania z Radomiakiem II Radom (oficjalnie zostało ono przełożone), nie ma już szans na grę w barażu. O trzecią ligę powalczą zawodnicy Błonianki Błonie z Drukarzem Warszawa, który wykorzystał niespodziewane potknięcie Huraganu Wołomin w starciu z Hutnikiem Warszawa (1-1). Biało-niebiescy marzenia o awansie będą zaś musieli odłożyć przynajmniej do kolejnego sezonu...


17 czerwca 2020

Final Four południowej grupy IV ligi – 3. kolejka

MKS Piaseczno 1 – 4 Błonianka Błonie

Bramki: 63’ Rudnicki – 53’ Ziemnicki (sam.), 61’ Zalewski, 83’ Włodarczyk, 90’ (k) Czapa

Piaseczno: Trojanowski – Krupnik, Janowski (86’ Dąbkowski), Majewski, Ziemnicki (64’ Gromek) – Matulka, Pietrzak (73’ Koszela, 86’ Cetra), Wojtkielewicz (69’ Obłuski), Suchanek – Rudnicki, Orłowski (45’ Doliński)

Błonianka: Jankowski – Skowron, Zdzieszyński, Zajączkowski, Włodarczyk (90+3’ Ochocki) – Zalewski (73’ Brewczyński), Jakóbiak, Niezgoda (90+3’ Pietroń), Czapa – Śmieciński, Gregorowicz (81’ Kępka)

Żółte kartki: Ziemnicki, Pietrzak, Doliński (Piaseczno) – Niezgoda, Włodarczyk, trener Bartoszewicz (Błonianka)

Sędziował: Piotr Rzucidło (WS Warszawa)

799 wyświetlenia