• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

MKS W ĆWIERĆFINALE PUCHARU


MKS Piaseczno awansował do ćwierćfinału Okręgowego Pucharu Polski. W środę (26 września) biało-niebiescy wygrali na wyjeździe z Walką Kosów 4-1. O półfinał ekipa trenera Igora Gołaszewskiego zagra w najbliższą środę (3 października) z Agape Białołęka.

Spotkanie w Kosowie było dla naszej drużyny okazją do pomszczenia MKS-u II, który przed kilkoma tygodniami poległ z Walką 0-3 w II rundzie rozgrywek. Początek starcia należał jednak do gospodarzy, którzy już po 40 sekundach mogli prowadzić 1-0. Tuż po pierwszym gwizdku jeden z defensorów Walki posłał długie podanie do Daniela Sołka, a skrzydłowy z Kosowa zbiegł pod linię końcową i przytomnie dogrywał płasko na dalszy słupek. Na szczęście dla Piaseczna, żaden z jego partnerów nie zdołał dostawić nogi.

Minutę później akcja przeniosła się pod pole karne gospodarzy. Po szybkiej wymianie podań Dylan Cetra dostał piłkę na prawą stronę pola karnego, ale w doskonałej sytuacji uderzył w krótki róg, wprost w dobrze ustawionego Karola Wijatkowskiego.


W 7. minucie MKS miał kolejną dobrą okazję do otworzenia wyniku. Kamil Matulka zszedł z lewej strony do środka, mijając dwóch zawodników Walki, ale piłka po jego płaskim strzale z kilkunastu metrów przeszła obok lewego słupka.


Gola nie przyniosła biało-niebieskim także akcja z 9. minuty, gdy po dośrodkowaniu Kamila Ziemnickiego z rzutu rożnego z prawej strony boiska jeden z defensorów „zdjął” futbolówkę z nogi Tomasza Dolińskiego, a dobitka Konstantyna Ślęzaka także trafiła w gąszcz obrońców z Kosowa.


W 11. minucie do głosu ponownie doszli gospodarze, którzy – co trzeba przyznać – nie przestraszyli się czwartoligowca i nie zamierzali skupiać się wyłącznie na murowaniu dostępu do własnej bramki. Po wrzutce z prawego skrzydła efektownym wolejem popisał się Adam Strzeszewski, ale piłka poszła po nodze jednego z zawodników MKS-u i wyszła na róg, po którym bliski szczęścia był Piotr Krawczyk. Główka doświadczonego piłkarza Walki przeszła jednak tuż nad poprzeczką piaseczyńskiej bramki.


Na pierwszego gola trzeba było czekać do 22. minuty. Ibrahim Kalil Diakite dośrodkował płasko z prawego skrzydła, stojący na krótkim słupku Konstantyn Ślęzak przepuścił piłkę do zamykającego akcję Marcina Bawolika, a juniorski reprezentant Polski pewnym strzałem przy lewym słupku trafił na 0-1.


Podopieczni trenera Rafała Wiśniewskiego mogli wyrównać niespełna dziesięć minut później. „Krawiec” popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego, ale Konrad Drązikowski zdołał musnąć futbolówkę tak, że ta trafiła jedynie w poprzeczkę. Młody golkiper uratował nasz zespół także kilkadziesiąt sekund później, kiedy to – po dośrodkowaniu Mateusza Karaśkiewicza – instynktownie odbił główkę Mateusza Piątka.


W doliczonym czasie pierwszej połowy Piaseczno miało jeszcze doskonałą okazję do podwyższenia prowadzenia, ale po świetnej akcji Kamila Matulki, który wpadł w pole karne i zwodem do lewej strony minął bramkarza Walki, obrońcy gospodarzy w ostatniej chwili przecięli podanie „Matula” na dalszy słupek, wybijając piłkę na rzut rożny.


Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od mocnego akcentu kosowian. W 48. minucie Piotr Krawczyk uwolnił się w środku pola spod opieki Kamila Matulki i posłał długie podanie za plecy naszych obrońców, a Mateusz Karaśkiewicz wyprzedził w walce o piłkę Marcina Rybińskiego i efektownym lobem pokonał Radosława Wąszewskiego, trafiając na 1-1.


Radość piłkarzy Walki nie trwała jednak długo. W 53. minucie Matulka dośrodkował z rzutu rożnego z lewej strony na krótki słupek, a Bartosz Orłowski precyzyjną główką znów dał MKS-owi prowadzenie.


Trzy minuty później mogło być 3-1 dla Piaseczna. Kapitalnym rajdem od połowy boiska popisał się Dylan Cetra, młody pomocnik biało-niebieskich minął na pełnej szybkości trzech rywali i wbiegł prawą stroną w pole karne, ale i tym razem przegrał niestety pojedynek z bramkarzem biało-czerwonych.


Ekipa Rafała Wiśniewskiego nie zamierzała rezygnować z walki o korzystny rezultat i w ciągu kilku minut mogła nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale nawet wyjść na prowadzenie. W 59. minucie, po długim podaniu za plecy naszych obrońców, Karaśkiewicz uderzał z prawej strony pola karnego tuż obok długiego słupka, zaś chwilę później, po dobrej akcji „Krawca”, czujnie w bramce Piaseczna spisał się Radek Wąszewski, który obronił uderzenie byłego gracza naszego klubu.


Ostatni kwadrans należał już zdecydowanie do Piaseczna. W 75. minucie Marcin Rybiński przechwycił podanie jednego z pomocników Walki i wypuścił Kamila Matulkę, który po rajdzie, rozpoczętym jeszcze na własnej połowie, ograł dwóch obrońców z Kosowa, zszedł nieco do środka i płaskim strzałem z pola karnego trafił przy lewym słupku na 1-3.


Pięć minut przed końcem meczu kropkę nad „i” postawił Bartosz Orłowski, który po zagraniu od Konstantyna Ślęzaka płaskim strzałem zza linii szesnastu metrów ustalił wynik spotkania na 1-4, trafiając do siatki w lewy róg.


W ćwierćfinale Okręgowego Pucharu Polski MKS Piaseczno zagra z Agape Białołęka. Spotkanie odbędzie się 3 października (środa) o godzinie 15.30 na boisku warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego przy ul. Marymonckiej.


26 września 2018

Okręgowy Puchar Polski – V runda

Walka Kosów 1 – 4 MKS Piaseczno

Bramki: 48' Karaśkiewicz – 22' Bawolik, 53', 85' Orłowski, 75' Matulka

Skład: Drązikowski (46' Wąszewski) – Doliński, Kokot (46' Rybiński), Koszela, Ziemnicki – B.Gołaszewski (46' Michalak), Cetra – Bawolik (46' Orłowski), Matulka, Diakite (46' Aziz) – Ślęzak

Żółte kartki: Urbański, Sołek (Walka) – Ślęzak (Piaseczno)

0 wyświetlenia

COPYRIGHT 2018  © MKS-PIASECZNO.PL WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE