• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

PASSA TRWA, WICELIDER POKONANY!


MKS Piaseczno przedłużył zwycięską passę do czterech meczów. W sobotę (27 kwietnia) podopieczni trenera Igora Gołaszewskiego pokonali na wyjeździe 3-2 wicelidera rozgrywek, zespół Błonianki Błonie.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli biało-niebieskich, którzy już w 3. minucie wyszli na prowadzenie. Kamil Matulka uderzył w prawy róg z rzutu wolnego, podyktowanego za faul Radosława Bartoszewicza na Konradzie Wojtkielewiczu, stojący w bramce Błonianki Adam Uszyński zbił futbolówkę do boku, ale zamykający akcję Cezary Michalak trafił – mimo rozpaczliwej próby interwencji w wykonaniu jednego z defensorów – do siatki.

Po golu na 0-1 drużyna MKS-u oddała pole rywalom, którzy już po kilku minutach doprowadzili do wyrównania. Co prawda w 6. minucie uderzenie Rafała Włodarczyka przeszło tuż obok długiego słupka piaseczyńskiej bramki, a kilkadziesiąt sekund później dośrodkowania byłego zawodnika Herthy Berlin nie wykorzystał Marcin Gregorowicz, który główkował obok prawego słupka, ale – w myśl powiedzenia, że do trzech razy sztuka – kolejny atak dał Błoniance trafienie na 1-1. Po krótko rozegranym aucie Michał Kępka odważnie wszedł między Tomasza Dolińskiego a Michała Koszelę i pokonał Radosława Wąszewskiego sprytnym strzałem zewnętrzną częścią stopy w lewy róg.

W 17. minucie do głosu ponownie doszli zawodnicy Piaseczna. Zbyszek Obłuski zagrał na prawą stronę do Kamila Matulki, skrzydłowy MKS-u dośrodkował w pole karne, ale główka „Zbynka” przeszła nad poprzeczką.

Kolejne fragmenty meczu znów należały do gospodarzy. W 28. minucie na niebezpieczny strzał z dystansu zdecydował się Włodarczyk, ale choć piłka skozłowała w polu karnym, Wąszewski zdołał strącić ją na rzut rożny. Cztery minuty później, po błędzie Kamila Ziemnickiego, który zbyt długo zwlekał z podaniem przy wyprowadzaniu piłki, Włodarczyk ponownie nie zdołał pokonać golkipera Piaseczna, w 35. minucie – po ładnej akcji Tomasza Sieńskiego – Gregorowicz uderzył jedynie w boczną siatkę, w 39. minucie, po kolejnym dobrym zagraniu od Sieńskiego, Kępka w stuprocentowej sytuacji uderzył w poprzeczkę, zaś przy kolejnej „setce” znakomicie zachował się Wąszewski, który zdołał wyłuskać piłkę spod nóg szykującego się do strzału „Gregora”.

W 43. minucie Błoniance udało się jednak wyjść na prowadzenie. Tym razem w roli asystenta wystąpił Marcin Gregorowicz, a skutecznym egzekutorem okazał się Sieński, który płaskim uderzeniem z 10 metrów posłał piłkę do siatki między nogami golkipera Piaseczna.

I gdy wydawało się, że na przerwę w lepszych humorach zejdą gospodarze, ekipa Igora Gołaszewskiego zdołała doprowadzić do wyrównania. Kamil Ziemnicki dośrodkował z rzutu wolnego z lewej strony boiska w pole karne, jeden z zawodników Błonianki wybił piłkę głową na 20. metr, a Michał Koszela trafił do siatki kapitalnym uderzeniem w prawe okienko bramki.

Po zmianie stron pierwszą dobrą okazję mieli gospodarze, którzy mogli wykorzystać kilkuminutowy okres gry w przewadze (za linią boczną boiska opatrywany był Obłuski, który rozciął sobie kolano). W 59. minucie Kępka uderzył z prawej strony pola karnego w światło bramki, ale golkipera MKS-u doskonale zaasekurował Konrad Wojtkielewicz, który wybił piłkę sprzed linii.

Niewykorzystana sytuacje zemściła się na biało-zielonych w 66. minucie. Tomasz Doliński popisał się kapitalnym krzyżowym podaniem na przedpole, Obłuski zgrał głową na prawą stronę boiska, a błąd Włodarczyka, który nie zdołał przeciąć tego podania, wykorzystał Matulka, który wbiegł w pole karne i płaskim strzałem od lewego słupka trafił na 3-2 dla Piaseczna.

Po tym golu MKS znów schował się za podwójną gardą, szukając swoich okazji w kontratakach. Niewiele brakowało, a „Matul” wykorzystałby jedną z nich w 73. minucie. Nasz zawodnik uderzył jednak minimalnie obok długiego słupka.

W końcówce spotkania Błonianka wyraźnie przycisnęła, ale nasz zespół nie tylko umiejętnie się bronił, ale miał również mnóstwo szczęścia. W 83. minucie piłka po kapitalnym woleju Gregorowicza trafiła w poprzeczkę, zaś trzy minuty później, po dośrodkowaniu gospodarzy z rzutu rożnego, Sieński z najbliższej odległości trafił w słupek.

Piaseczno zdołało dowieźć cenne zwycięstwo do ostatniego gwizdka, a na uwagę zasługuje również debiut kolejnego 16-latka, Adama Jaszczaka, który pojawił się na placu w doliczonym czasie i miał nawet okazję, by przypieczętować triumf MKS-u. Młody piłkarz biało-niebieskich uderzył jednak z kilkunastu metrów obok prawego słupka.

Po 22 kolejkach ekipa trenera Igora Gołaszewskiego plasuje się na 6. miejscu w tabeli. O kolejne punkty Piaseczno powalczy już w sobotę (4 maja) o godzinie 14.00. MKS podejmie 13. w tabeli Wilgę Garwolin.

27 kwietnia 2019

IV liga – 22. kolejka

Błonianka Błonie 2 – 3 MKS Piaseczno

Bramki: 10’ Kępka, 43’ Sieński – 3’ Michalak, 45+1’ Koszela, 66’ Matulka

Skład: Wąszewski – Pruszczyk, Michalak (46’ Aziz), Doliński, Ziemnicki – Matulka, Wojtkielewicz, Koszela, Jaroszewski (85’ Lewandowski) – Orłowski (90+5’ Jaszczak), Obłuski (89’ Wiśniewski)

Żółte kartki: Bartnik (Błonianka) – Matulka, Jaroszewski, Lewandowski (Piaseczno)

259 wyświetlenia

COPYRIGHT 2018  © MKS-PIASECZNO.PL WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE