• Instagram - Black Circle
  • Facebook - Black Circle
  • YouTube - Black Circle
  • ajacied

UDANA INAUGURACJA WIOSNY


MKS Piaseczno udanie zainaugurował rundę wiosenną sezonu 2020/2021. W rozegranym awansem meczu rewanżowym z Marcovią Marki przetrzebieni kontuzjami Biało-Niebiescy wygrali wysoko 5-2.

Największy ból głowy trener Arkadiusz Modrzejewski miał z zestawieniem linii defensywnej, z której wypadli Łukasz Krupnik (którego na boisku nie zobaczymy jeszcze przez kilka miesięcy) i kapitan zespołu Michał Janowski. Mało tego, z powodu urazu nie zagrał również próbowany już na środku defensywy Konrad Wojtkielewicz, który co prawda znalazł się w kadrze meczowej, ale chyba tylko w roli „straszaka”, gdyż z powodu kontuzji i tak nie miał szans na wyjście na boisko. Jeśli dorzucimy do tego pauzującego za kartki Kamila Ziemnickiego, otrzymamy sytuację nie do pozazdroszczenia. Ostatecznie na Marcovię wyszła taka sama czwórka defensorów, jaka zagrała w przegranym 0-2 spotkaniu z pruszkowskimi juniorami ze Znicza II. Z tą różnicą, że tym razem trzy punkty zostały w Piasecznie.


Mecz ułożył się dla MKS-u najlepiej, jak tylko mógł. Gospodarze już po 10 minutach prowadzili 2-0. W 4. minucie Michał Suchanek zagrał do wchodzącego w pole karne Konrada Rudnickiego, a snajper Piaseczna wycofał piłkę na środek do nadbiegającego Szymona Wiejaka, który pewnym strzałem trafił na 1-0, a sześć minut później to „Rudy” wykorzystał dobre podanie od Kamila Matulki, podwyższając prowadzenie Piaseczna.


Marcovia mogła złapać kontakt w 19. minucie, ale strzał Pawła Żmudy z lewej strony pola karnego przyblokował ofiarną interwencją naprawdę dobrze grający dziś Adrian Dobies.


W 27. minucie podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego byli bliscy strzelenia trzeciego gola. Kamil Matulka świetnie dośrodkował z rzutu rożnego z prawej strony boiska na piąty metr, ale piłka po główce Bartosza Orłowskiego przeszła nad poprzeczką bramki, strzeżonej przez Mateusza Cichawę.


Na gola na 3-0 nie trzeba było jednak długo czekać. Już trzy minuty później jeden z defensorów Marcovii w niegroźnej – jak się wydawało – sytuacji sfaulował osamotnionego w polu karnym Kamila Matulkę, a „jedenastkę” zamienił na gola Michał Suchanek, trafiając pewnie pod prawe okienko.


Ten sam zawodnik podwyższył w 39. minucie na 4-0, wykorzystując drugi rzut karny – tym razem podyktowany za faul Macieja Baranowskiego właśnie na „Suchym”. Były skrzydłowy Znicza Pruszków tym razem uderzył siłowo niemal w środek bramki, tuż pod poprzeczkę, dając MKS-owi czterobramkowe prowadzenie.


Druga połowa również rozpoczęła się po myśli Piaseczna. Już w 51. minucie Kamil Matulka wykorzystał fatalny błąd defensywy Marcovii i mocnym strzałem z pola karnego trafił na 5-0.


Po tym golu drużyna MKS-u wyraźnie „siadła”, czego efektem były dwa gole dla przyjezdnych. W 53. minucie Patryk Czajka, najlepszy strzelec ekipy z Marek w bieżącym sezonie, wykorzystał dobre podanie od Grzegorza Brzezińskiego i sprytnym uderzeniem obok Michała Olczaka trafił na 5-1, a w 66. minucie – po faulu golkipera Piaseczna na Brzezińskim – „jedenastkę” wykorzystał kapitan gości, Kacper Lachowicz, który zmylił Olczaka uderzeniem w lewy róg bramki.


W końcówce spotkania gospodarze znów „siedli” na rywalu i mogli pokusić się o kolejne gole, ale bardzo dobrych okazji nie wykorzystali: Konrad Rudnicki (zamiast odgrywać na środek do niepilnowanego Mateusza Olszaka zdecydował się na uderzenie w krótki róg, pewnie wybronione przez Mateusza Cichawę), Kamil Matulka (jego główka po miękkim dośrodkowaniu Konrada Rudnickiego z lewej strony pola karnego trafiła w poprzeczkę), Bartłomiej Gromek (mocne uderzenie z lewej strony „szesnastki” tuż obok lewego słupka) i Mateusz Olszak (uderzenie z ośmiu metrów wprost w dobrze ustawionego bramkarza).


Po 14 kolejkach MKS Piaseczno ma na koncie 26 punktów i plasuje się na 4. miejscu w tabeli. Jeżeli rząd nie wprowadzi ogólnokrajowego lockdownu, Biało-Niebieskich czeka jeszcze jeden mecz, rozgrywany awansem z wiosny. W sobotę (14 listopada) o godzinie 12.00 nasz zespół zmierzy się na wyjeździe z Józefovią Józefów.


7 listopada 2020

IV liga – 14. kolejka

MKS Piaseczno 5 – 2 Marcovia Marki

Bramki: 4’ Wiejak, 10’ Rudnicki, 30’ (k), 39’ (k) Suchanek, 51’ Matulka – 53’ Czajka, 66’ (k) Lachowicz

Piaseczno: Olczak – A.Dobies (90+2’ Bogdan), Jaszczak, Ayodeji, Gromek – Matulka (87’ Boniecki), Wiejak, Hernik (90’ Cetra), Suchanek – Orłowski (74’ Olszak), Rudnicki (90+4’ Szczepaniak)

Marcovia: Cichawa – Sieczko (78’ Karimov), Baranowski, Lachowicz, Jurczuk – Czajka, Brzeziński, Ochman (86’ Sienicki), Durajczyk, Żmuda – Barzyc (86’ Dałek)

Żółte kartki: A.Dobies, Wiejak (Piaseczno) – Ochman, Baranowski (Marcovia)

Sędziował: Daniel Miler (WS Siedlce)

343 wyświetlenia