• Administrator

OGROMNE SERCE DO GRY


Po sukcesie drużyny 2013 na ostatnim turnieju nie mogło zabraknąć wywiadu z jej trenerem – Emilem Wrażeniem. Zapraszamy do lektury!

 

Turniej w Licheniu był niezwykle silnie obsadzony – pojawili się na nim zawodnicy między innymi takich klubów jak: Lech Poznań, Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze czy Lechia Gdańsk. Jak wyglądało wszystko od strony organizacyjnej?


45 czołowych zespołów, w tym kilka drużyn z zagranicy, to już świadczy o ogromnym wyzwaniu organizacyjnym. Firma Pro-Turnieje ma doświadczenie w tego typu wydarzeniach i turniej przebiegał bardzo płynnie, bez żadnych zakłóceń. Wszystko na najwyższym poziomie.


Jakie było nastawienie drużyny przed turniejem? Zawodnicy mieli gdzieś z tyłu głowy, że będą rywalizować z zespołami juniorskimi topowych klubów w kraju?


Jechaliśmy tak naprawdę bez żadnych oczekiwań, ponieważ wiedzieliśmy, że na tym turnieju stawią się niemal wszystkie czołowe zespoły w tym roczniku i to detale mogą decydować o wyniku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że grając na odpowiednim poziomie, będziemy w stanie rywalizować z każdym zespołem – pokazywały to nasze poprzednie duże turnieje, w których uczestniczyliśmy. Biorąc pod uwagę, że mamy już pewne doświadczenie w graniu z takimi zespołami, zupełnie to na chłopcach nie robi wrażenia – dla nich jest to po prostu kolejny mecz, kolejna możliwość rywalizacji na wysokim poziomie.


Które z meczów były najlepsze w wykonaniu chłopaków?


Chyba otwarcie turnieju i mecz z Wisłą Kraków, to było spotkanie, w którym pokazaliśmy najwyższy poziom zarówno piłkarski, jak i mentalny. Chłopcy wyszli fantastycznie nastawieni i już na starcie udowodniliśmy, że możemy w tym turnieju mocno namieszać. Świetnie zagraliśmy również z Górnikiem Zabrze czy Radomiakiem Radom, gdzie musieliśmy gonić wynik. Największym sprawdzianem tej drużyn był jednak mecz z Beniaminkiem Radom. To uznana marka w Polsce, a trzeba zaznaczyć, że przystępowaliśmy do tego pojedynku po surowej lekcji, jaką dostaliśmy od Śląska Wrocław. Chłopcy zagrali fenomenalnie i wydaje mi się, że był to kluczowy moment tego turnieju.


Jak wyglądał sam finał z Rakowem Częstochowa?


Mecz nie ułożył się dla nas dobrze. Straciliśmy gola, po dłuższym podaniu od bramkarza Rakowa. Próbowaliśmy odrobić straty – niestety zabrakło nam w tym meczu skuteczności lub podjęcia odpowiedniej decyzji w dogodnej sytuacji bramkowej. Mimo porażki 0:1 zostawiliśmy po sobie naprawdę pozytywne wrażenie. Nasi zawodnicy pokazali, że oprócz umiejętności czysto piłkarskich, mają też ogromne serce do gry.


Co złożyło się na sukces drużyny?


Odpowiedź jest bardzo prosta – systematyczna praca i wiara w to, co robimy wspólnie od przeszło 3 lat. Intensywność treningu i rywalizacja wewnątrz zespołu to kolejny aspekt, który pozwala nam iść do przodu. Przy odpowiednim zaangażowaniu, efekty widać jak na dłoni.


Jakie są cele zespołu na następne miesiące?


Do końca roku zagramy jeszcze dwa mniejsze turnieje, kilka spotkań ligowych. Chcemy dalej się rozwijać i grać mecze z możliwie najmocniejszymi zespołami. Pojawia się teraz dużo zaproszeń, dużo pomysłów – musimy poukładać plan gier na najbliższe miesiące.


Na koniec dokończmy zdanie: Ci gracze są w stanie osiągnąć…


Sky is the limit… Nie chciałbym niczego deklarować, ponieważ droga do marzeń jest jeszcze bardzo długa i wyboista.

238 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie