• Administrator

PUCHAR POLSKI: HUTNIK LEPSZY W KARNYCH


W starciu 1/8 finału zaprezentowało się wielu młodych zawodników, którzy walczą o miejsce w drużynie IV-ligowej.

Po tym, jak Marcovia Marki oddała mecz walkowerem, w środę 6 października MKS Piaseczno w ramach rozgrywek okręgowego Pucharu Polski zmierzył się na własnym boisku z Hutnikiem Warszawa. W zespole Piaseczna wystąpiło 4 zawodników z A-klasowej drużyny rezerw oraz 3 juniorów.


Piaseczno wyszło na prowadzenie w 7 minucie, kiedy po dograniu Olafa Bieńkowskiego do siatki Hutnika trafił Kacper Prusiński. Hutnik szybko wyrównał za sprawą gola Piotra Cudnego. MKS wyprowadzał ataki, które dały efekt. W 25 minucie podopieczni trenerów Arkadiusza Modrzejewskiego i Mateusza Naklickiego ponownie objęli prowadzenie dzięki bramce Bartłomieja Faliszewskiego. Tuż przed przerwą podanie Mateusza Wysockiego wykorzystał Olaf Bieńkowski i na przerwę zawodnicy schodzili do szatni przy wyniku 3:1.


W drugiej połowie goście wzięli się za odrabianie strat. Najpierw w 48 minucie gola kontaktowego zdobył Mateusz Kowalski. Mniej niż kwadrans później do remisu doprowadził zaś Przemysław Szabat. Więcej bramek już nie padło i piłkarze przystąpili do serii „jedenastek”, w których lepsi okazali się gracze „Dumy Bielan”, wygrywając w niej 5:3.


Skład: Palamar (46’ Sobczak) – Krupnik (46’ Bogdan), Seweryn, Ayodeji, Żuchowski – Prusiński (61’ Markiewicz), Macioszek (61’ Olesiejuk), Faliszewski (66’ Boniecki), Szałek (76’ Soboń), Bieńkowski – Wysocki (61' Orłowski) Bramki: Prusiński (asysta Bieńkowski) 7’, Faliszewski 25’, Bieńkowski (asysta Wysocki) 41’ – Cudny (asysta Wielgosz) 16’, Kowalski (asysta Szabat) 48’, Szabat (asysta Sidor) 60’

Rzuty karne: 0-1 Siudak (Hutnik) 1-1 Orłowski (Piaseczno) 1-2 Szabat (Hutnik) 2-2 Soboń (Piaseczno) 2-3 Nowik (Hutnik) 2-3 Bieńkowski (Piaseczno) 2-4 Sidor (Hutnik) 3-4 Żuchowski (Piaseczno) 3-5 Duczek (Hutnik)


Komentarz trenera Arkadiusza Modrzejewskiego:


– W związku z tym, że IV liga jest dla nas najważniejsza i chcemy utrzymać formę do listopada, kiedy czeka nas ostatni mecz rundy, wczoraj podjęliśmy decyzję, że 12 zawodników pierwszego zespołu odbędzie normalny trening, a w spotkaniu pucharowym, zresztą tak, jak robimy co roku, chcieliśmy, aby się zaprezentowali nasi młodzi gracze, wyróżniający się w meczach drugiej drużyny i juniorów. Do tego również zawodnicy, którzy potrzebowali minut, ponieważ mniej grali w ostatnich meczach. Staramy się szachować siłami naszych piłkarzy, to będzie kluczowe. Chcąc grać o najwyższe cele w lidze, nie możemy i nie mogliśmy sobie pozwolić na grę pierwszą jedenastką sobota-środa-sobota-środa, bo byłoby to zbyt duże ryzyko kontuzji i urazów, co mogłoby skutkować brakiem pełnego składu na ostatnie mecze rundy.


– Jako trener robię tak od lat i teraz postąpiliśmy tak samo. Co nie zmienia faktu, że jest niedosyt, ponieważ zawsze chciałbym rozegrać jak najwięcej meczów pucharowych, ale tylko i wyłącznie dla dobra oraz rozwoju młodzieży. Mecz z tak silnym przeciwnikiem jak Hutnik nierzadko daje młodemu zawodnikowi więcej niż cała runda gry na poziomie A-klasy czy w juniorach. Nam trenerom daje to możliwość analizy, na kogo możemy liczyć w dalszej perspektywie, kto się wyróżnia, kogo ewentualnie dołączyć do kadry pierwszego zespołu. Wczorajszy mecz dostarczył nam wiele odpowiedzi, jasnych punktów. Bardzo solidne spotkanie rozegrał Olaf Bieńkowski, a ponadto Kacper Prusiński, Piotr Żuchowski. Cele, jakie sobie postawiliśmy przed tym meczem, zostały osiągnięte, oczywiście poza wynikiem. Fajnie by było awansować, ci młodzi zawodnicy mieliby okazję rozegrać kolejne zawody w pucharze z dobrym przeciwnikiem, ale trudno, nie udało się, liga jest najważniejsza.

250 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie